26 . IX . 2008
relacje międzyludzkie to jednak trudna sztuka. tymbardziej, kiedy jedna z osób nie ma mózgu, a druga przestała go przez tę pierwszą używać.
green-eye 2008-09-26 17:08:21
skomentuj (2)


czekam, przyleć i mnie weź.

don't make me close one more door.
I don't wanna hurt anymore.
stay in my arms if you dare, or must I imagine you there.
If I told you that, I wanted to see you.
and if I told you that, I beg to please you.
and would it be so wrong to say what's on my mind?
don't leave me out in the rain.
bittersweet memories, that is all I'm taking with me.
and I hope you have all you've dreamed of.
a hard loving woman like you just makes a hard loving man.
I'm tired of hiding my feelings.
in the heat of the day I hang my head down low.
'cause it's really go a hold on me.
and I need a miracle, to save me from this.
and I need the angels, to all pray for me.
and you'll sing me to sleep, sing to me gently.
the truth has made its way into my head.
I saw the beauty in your soul.
and you say sorry, like the angel, heaven let me think was you.
and I mean it from the bottom of my heart.
dude, I totally miss you.
I really fucking miss you.
the things we did together, where have you gone?
I totally miss the fucked up thing ya do.
look into my eyes and it's easy to see.
one and one make two, two and one make three.
it was destiny.
wonderboy, what is the secret of your power?
I can see it in your eyes.
you're broken down, your hands are tied.
I wanted to, pretend that it was you.
it's getting too late, and it's time to move on.
make me thrill as only you know how.
sway me smooth, sway me now.
just a fool to believe I have anything he needs.
when your body needs salvation, I'll be your tender touch.
people always told me, be careful of what you do.
and mother always told me, be careful of who you love.
I feel like i can make it, the storm is over now.
no more cloudly days, there all gone, gone away.
but we only exist in this song.
deep in the fiction we live.
my happiest moments weren't complete, if you weren't by my side
you are my raindrops, I am the seed.
dangerously in love.
I know it ain't easy, easy loving me.
I don't know why you love me.
but in your eyes I'm a queen.
I’ll be right here when your world starts to fall.
like your oldest friend just trust the voice within.  
my imagination's runnin wild.
if I could reach the stars I'd pull one down for you.
I would be the sunlight in your universe
you will think my love was really something good.
baby, if I could change the world.
lady in red is dancing.
I'll never forget the way you looked tonight.
would you hold my hand, if I saw you in heaven?
and I say yes, I feel wonderful tonight.
all of my love, oh, yes, all of my love, to you now.
he is a feather in the wind.
I said baby, you know I'm gonna leave you.
we gonna go walkin through the park every day.
baby, its really growin, you made me happy when the skies were grey.
did you ever really want somebody? the best something you ever had.
do you ever remember me, baby? did it feel so good?
dewy eyes now sparkle, senses grown keen.
taste your love along the way, see your feathers preen.
and the warmth of your smile starts a-burnin.
and the thrill of your touch gives me fright.
and Im shaking so much, really yearning.
I've got no reason to doubt you baby.
i'ts all a terrible mess.
light of the love that I found.
all I see turns to brown, as the sun burns the ground.
you need coolin' baby, I'm not foolin'.
I'm gonna send you back to schoolin'.
wanna whole lotta love?
I'm gonna give you every inch of my love.
I wonder if I'll ever see you again.
when did it go bad, or am I just insecure?
'cause what I need is for you to believe in me.
I wish that I could fly into the sky.
so very high just like a dragonfly.
all that I want is stillness of heart.
c'mon abuse me more I like it.
c'mon keep talking cause its true.
do you feel the same anyway?
burn my knees and emotion sickness.
if your hurt, why dont you tell someone?
don't feel bad, you're not the only one.
don't go hiding, hiding in the shade.
I love the way you love.
to you I'm just a friend, that's all I've ever been.
no you don't know me.
so if you want it, come an' get it, I got something for you.
when a man loves a woman, can't keep his mind on nothin else.
I close my eyes, only for a moment, and the moment's gone.
same old song, just a drop of water in an endless sea.
dust in the wind, all we are is dust in the wind.
you see, love - it dont mean a thing.
tell me gypsy, can you see me in your crystal ball?
baby I can't forget, you know me.
I can't forget the good old days we spent together
I'll rock you in the morning and roll you in the night.
everybody here's gonna have some fun doin' the mess around.
I can fly but I want his wings.
I can love but I need his heart.
bless the day he came to me.
don't you know greatness comes to those who can hold it.
soulshine is better than sunshine.
it's better than moonshine, damn sure better than rain.
I used to have an angel - he took care of everything.
we shared everything - even some things we should not have shared.
in my separate reality - sorry there's only room for me.
I've laid myself to sleep tonight.
I know you've played out everything in your mind.
you're giving up on.


nie bój się jesteś częścią mnie, choć życ musisz sam.
zabiore Cie właśnie tam, gdzie jutra słodki smak.
zabiore Cie właśnie tam, gdzie słońce dla nas wschodzi.
zabiore Cie właśnie tam, gdzie wolniej płynie czas.
zabiore Cie właśnie tam, gdzie szczęściu nic nie grozi.
ja mówię daj mi, to jedno słowo, co odrysowane z kalki.
ze świadomością tej walki, ja mówię daj mi się martwić.
halo, halo i po co ja tak biegnę?
przed tym co będzie i tak nie ucieknę.
po prostu patrz, on dał Ci cały swój świat.
zamyka w dłoni mówi możesz go brać, niewierzysz?
kochałaś każdy nowy trend każdy lokal i spend,
śmiałaś się kiedy mówił: jesteś jak tlen, niewierzysz?
po prostu patrz, na pamięć uczył Cie słów.
każdego skrawka ciała wędrowania dłoni i ust, mówił:
to grawitacja ciał, swoją miłość Ci dał.
nosiłaś życie, a on ciągle tam stał, niewierzysz?
po prostu patrz.
dla niego każdy gest, kiedy chłopakom w klubie powiedziałaś: on to ten.
wyszedł i długo biegł przed siebie, żeby zgubić ten świat.
nawet liczyłaś że Ci kogoś jest brak, niewierzysz?
po prostu patrz, tak zbudowany jest świat:
żeby coś dostać trzeba umieć też dać, niewierzysz?
jego już nie ma i wolałabyś myśleć że Ci się śnił.
teraz chcesz go z powrotem, a przecież był.
błędy, ten kto je robi to wie.
błedy czasami uczą Cię.
triki, ten kto je robi to wie.
triki czasami gubią Cię.
podaruj mi coś, czego nie zdobęde sama.
krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy.
mój własny krzyk, mój własny krzyk ogłusza mnie.
co postanowisz, niech się ziści, niechaj się wola Twoja stanie.
ale zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy, Panie.
jest coś, coś co kocham najwięcej, coś od czego oddalił mnie czas.
czemu, cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz.
przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan.
wchodzą w wąwóz i toną, wychodzą w światło księżyca.
i czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął.
i tak spokojnie oddycha, dobiega mnie jakas muzyka.
nie to tylko w mej glowie szum.
paranoja zaśpiewała wyrok mi.
paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.
idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć.
bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia myśli złych.
chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
szatanem jestem złym, aniołem z aureolą.
dopełnieniem świata, oceanem, pustą szklanką.
jestem i wyrokiem, nawet sędzią, nawet katem.
jestem, jestem wszystkim, nawet Bogiem.
tylko sobą, sobą być nie mogę.  
szanuj czas i pieniądz, zęby myj, zbieraj złom.
dobry bądź dla zwierząt, one też kochać ciebie chcą.
aniele Boży stróżu mój muśnięciem piór w kolęde zmień,
troski jej wszystkie ziemskie
i rozsyp przed nią swoje srebro betlejemskie.
miękkie jak zieleń serce jej raduj najczulszym snem.
i będzie tak, że piękno w nas nigdy nie zginie.
tańcze kiedy śpisz, nie rozumiem nic, ale spełniam się zupełnie.
napewno każdy choć raz utracił wiarę jak ja.
nawet kiedy wszystko straci sens, znajdziesz przestrzeń gdzie wielka wiara tłumi lęk.
w domu będzie ogień, a do domu proste drogi.
a może ja jestem opowieść zmęczonych ust.
nie ma już nic za ścianą powiek.
niczego więcej nam nie trzeba, kiedy na moment staje czas.
kiedy jesteśmy bardzo blisko ciągle mało nam nas.
moje myśli głodne Twoich snów.
niech wiatr przyniesie Twój głos, Twój lęk.
anioł wie, gdzie jest mój dom, a śmiech roztopi w sercu szkło.
wykrzyczeć chcę nie tak masz żyć, nie musisz grać wystarczy być.
otwórz oczy, jestem tu, blisko tak, nie trzeba słów.
miłe mój, Ty zawsze przy mnie stój.
we śnie na jawie, spotkajmy się na kawie.
we śnie czuje Cie i śnie, że Cie chce.
mam kota na goroącym dachu mojej głowy.
on czuwa nad smakiem i kolorem moich nocnych spraw.
tęsknota we mnie siedzi jak drucik z miedzi.
się żarzy, rzęsy mi parzy, parzy o parzy.
chcę pokochać Anioła, który ma na moim punkcie fioła.
śpimy przytuleni jak dwoje szczeniąt, którym zdechła suka.
przykryje Cie sobą, ciepłą mą osobą.
do snu Cię utule, ciepłem opatule.
ukradne Cie zabiore, umyje i przebiore.
ja tam, Ty tu, co noc bez snu. tam Ty, ju ja, a między mgła.
więc skaczę w mgłę. łap mnie, łap.
dostałam dziś od Ciebie dawkę szczęścia.
to dużo, nawet nie wiesz jak jestem nie do poznania.
łyżke szczęścia zjadłam, co w sercu lśni.
masz ręce które leczą, telepatyczną moc.
myśli Twoje lecą i w mojej głowie są.
widze w Tobie moc i siłe, dajesz mi tyle, wielke dzięki.
jesteś dla mnie wielkim mistrzem, swej kobiety i ciała wielbicielki.
co dzień uczysz mnie na problem patrzeć z góry, nie tracić wiary w życie.
jesteś moją inspiracją, ta piosenka dla Ciebie dedykacją.
nic nie musisz udowadniać mi, błędów swych uzasadniać.
ważne, żebyś na to przystał.
dla mnie zawsze i wszędzie będziesz błyszczał.
dobra noc to taka gdy moją kołdrą jesteś Ty, lekko dmuchasz na mój kark.
dobra noc mój miły.
teraz zrozumiałam coś, coś co włpywa na jakość życia.
kochać mogę całą krwią, rozumem moge swobodnie oddychać.
z Tobą uczuć cieszyć się każdą prostą czynnością życiową.
ale wiedz, że umiem też całkiem sama iść swoją drogą.
ze swojej drogi zejde, będę z Tobą.
dokądkolwiek pójdziesz, cokolwiek zrobisz, będę z Tobą.
gdziekolwiek sie zwrócisz, cokolwiek powiesz, będę z Tobą.
i w najlepszej z chwil i w najgorszej też będę z Tobą.
jak i w pierwszym, tak i w ostatnim dniu, będę z Tobą.
Ty, przed Tobą świat, za Tobą ja, a za mną już nikt.



no weźcie i to zrozumcie, po prostu.
to wszystko plącze mi się gdzieś po głowie.
a może nie po głowie,

swoją drogą, jestem ciekawa, czy ktokolwiek przeczyta to wszystko.



green-eye 2008-01-27 18:42:04
skomentuj (10)
L.O.V.E.

L is for the way You look at me.
O is for the only one I see.
V is very very extraordinary.
E is even more than anyone that You adore.

LOVE it's all that I can give to You.
LOVE is more than just a game for two.
two in love can make it.
take my heart but please don't brake it.
LOVE was made for me and You.


green-eye 2007-12-12 20:22:46
skomentuj (4)
look, if you...
zmieniam się.
bardzo się zmieniam.
nie słodze herbaty, a słodziłam 7 łyżeczek.
nie jem mięsa.
ograniczam słodycze.
ale jem śniadania.
chyba zamknęłam się w sobie.
za to jestem bardziej kompromisowa.
zajmuję się tylko tym co powinnam.
a czas poświęcam tylko osobom, które na to zasługują.
zbieram siłę.
na nowy dzień.

it's gonna be a brighter day, prawda?


green-eye 2007-11-04 22:55:11
skomentuj (13)
tak.

to był najtrudniejszy koniec w moim życiu.
słodkim mydłem próbuje zmyć z siebie poczucie winy.
nie udaje się.
ono siedzi w mojej świadomości.
aż cała puchnę.
przepraszam.


green-eye 2007-10-16 22:19:33
skomentuj (7)
...

"... nie słuchaj innych, słuchaj swego serca.
słuchaj samego siebie, głosu swoich myśli.
najwyższy czas zobaczyć kto jest kim.
zobacz ilu już stąd odeszło.
pomyśl ilu zostanie kiedy ty odejdziesz.
kto wygra?
kto przegra?
kto przetrwa?"

green-eye 2007-10-04 22:12:05
skomentuj (4)
all of my love
próbuję zebrać myśli, ale jakoś nie mogę, więc z góry uprzedzam, że będzie bardzo nieskładnie i chaotycznie.

16 dni. wydawało się tak dużo. myślałam nawet, że nie dam rady tak długo. ale zleciało tak szybko. niewyobrażalnie szybko. wszystkiego napewno nie napiszę, bo części już nie pamiętam, a inną część chce zostawić tylko dla siebie, głęboko w sobie.

na początku lekkie rozczarowanie. co to za łączka? trawa pod kolana i rozpadające się namioty. tragedia. ale po trzech dniach ciężkiej pracy stworzyliśmy sobie tam piękny dom. nie tylko z drewna, gwoździ, sznurków, ale z nas samych.

było kilka dni tematycznych. przebieraliśmy się w ciuchy z lat 30'tych, kadra udawała gestapo i 'bawiliśmy się w wojne'. nigdy nie zapomne jak obiłam sobie dupe podczas 'padniiiiij!!!' albo jak Marta biegała i udawała, że sprzedaje jajka, żeby się nie dać Niemcom, albo tych wszystkich męczących gier, ciekania po całej stanicy w 30'sto stopniowym upale. ale najważniejsze to działać zespołowo, tudzież patrolowo :)

synchronicznego załatwiania potrzeb w toi toi'ach nie zapomne. gdzie idziesz? łan party czy tu party? i tych czyściochów co pewnie do tej pory nie są podłaczone. i mycia zębów w strumieniu, i wodospadu, po którym znika celulit. i tekstu Madala 'mamo, nie ma wody'. przez cały obóz pod prysznicem myliśmy się trzy albo cztery razy, bo dokładnie już nie pamiętam. ale jak śmierdzieliśmy to wszyscy, cala 40'stka, więc nie było źle ;)

porządków codziennych tez nie zapomne. ustawiania śmierdzących butów na półeczce. maseczek i pilingów Olki w chwili kiedy wszyscy się śpieszą i sprzątają. wszystkich apeli. porannych kregów i wyrazów naszych twarzy, tak niewyspanych i zblazowanych. 'dzień dobry' o świcie i 'dobranoc' o zmroku :)

wszystkich zlew namiotowych naszych. conocnego lunatykowania Oliwki, stękania i majaczenia Olki, Martusi 'mamooo, zabierz mnie stąd!' Liwkowego 'a mnie to tam obojętnie, w sumie to już nie ważne' i tego, że Justyna lubi pić krew. mojego agresora w nocy kiedy spięłyśmy się z Martusią śpiworami i spałyśmy na jednej pryczy :D nigdy więcej, powtarzam, nigdy więcej! :P

wart nocnych. bożeee... jakie to człowiek ma schizy na warcie. ludzka fantazja jest nieograniczona po prostu. początkowo się bałam, przyznaję się bez bicia. ale z każdą wartą już co raz mniej :]

sauny na stołówce i 'jest smak? gdzie?' wszyscy którzy to jedli wiedzą, że smaku? nie ma! :P

Krotoszyna oczywiście za nic nie zapomne :) bo Krotoszyn ma 2,5 minuty, żeby się umyć i jest ich ponad sto :D i mają u siebie spedalone pseudo blond emo, które się ciągle gapiło na mnie i na Bambo. ogniska integracyjnego z nimi również nie da się zapomnieć. i naszego improwizowanego show śpiewano-tańczonego, prawda Bambo? :) dziękuję Ci jeszcze raz =* i tego, że jak Krotoszyn nas chciał dwa razy podejść to robili to zawsze na moich wartach.

a teraz hit obozu. podczas pewnej wędrówki pewny patrol zauważył pewną panią, wątłą, małą, chyrlawą babcię, która jechała na małym składaczku bez chamulców z górki krzycząc: chyćta mnie, chyćta mnie, jezus maria ja sie zabije! :) :) :)

a tak a propo wędrówek, nie da się zapomnieć widoków z pierwszej wędrówki na Halę Boracza. i tej ulgi kiedy się usiadło w schronisku =)

i wreszcze rzecz, której na pewno nie zapomne, czyli nasze zwycięstwo. nie chodzi o te nagrody, które dostałyśmy, ale o fakt, że potrafiłyśmy się zgrać i wspólnie coś zdziałać. jestem z nas dumna i pewna, że było warto. było warto poświęcać siebie dla dobra partolu, zastępu. =)

posumowując. było cudownie. zyskałam mnóstwo wspaniałych osób. nigdy nie zapomne chwil, gdy wyłam jak dziecko, a Wy co raz mocniej ściskaliście moje dłonie w kręgu. ten obóz dużo mnie nauczył, tak właściwie nauczył mnie wszystkiego.

noc w Millówce, noc w Milówce, najdziwniejsza jaką znam.
noc w Milówce, noc w Milówce, dobrze, że nie jestem sam.

jestem wdzięczna wszystkim, jednak najbardziej dziękuję Darii, Martusi, Frycie, Dominikowi, Krulikowi, Bamboszowi, Ernestowi, Milenie, Sandrze, Tomkowi. =* :)

czytając to pewnie myślicie, że nie napisałam najważniejszego, ale to właśnie chce zachować dla siebie.

amen.



green-eye 2007-07-30 19:46:31
skomentuj (17)



lay, picture by: Flowery 
for: green-eye
na zdjęciu: serduszko Asi.


 

Księga Gości


:)
* BGS
* Agatka
* Amper
* Nartqa
* Maryś
* Zuzia
* Zyska
* Martusia
* Bartek
* Agnusek
* Martyńska
* Czareczek
* Sebastian
* Siostrunia
* Koszatniczek
* Fotoczareczek
* Fotoartur
* Darut
* mój fotoblog
* Ewi
* Ernest
* Suja
* Misia
* Frytka
* Pati
* Eliza
* Liwka
* Bambo
* Kasia Wu
* kolczyki Oli
* pure volume


2008
wrzesień
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
styczeń
2003
grudzień
listopad



blog.pl